Anabella – Rozdział XXX (cz. 9)

Środowy wieczór w Anabelli upływał spokojnie i rutynowo. Zespół klubo-restauracji, rozluźniony po udanej obsłudze pierwszego biznesowego koktajlu Krawczyka, pasjonował się dziś dyskretnym obserwowaniem postępów, jakie na drodze do zdobycia serca ukochanej Darii czynił ich kolega Tom. Zbierając nowe zamówienia i roznosząc po sali te przygotowane w kuchni, wszystkie pracujące dziś na nocnej zmianie kelnerki z zainteresowaniem zerkały w stronę znajdującego się przy drzwiach wejściowych sektora B, gdzie na swoim stanowisku jak zwykle krążył postawny ochroniarz. Ubrany podobnie jak Chudy w standardowy czarny t-shirt z plakietką Anabelli oraz czarne dżinsy, Tom podejrzanie często podchodził do stolika oznakowanego w kelnerskim szyfrze jako B6, gdzie w towarzystwie dwóch koleżanek siedziała Daria, popijając piwo i prowadząc ożywioną rozmowę przerywaną częstymi wybuchami śmiechu.

Kolejne stanowisko obserwacyjne znajdowało się w kącie z konsolą, gdzie czuwał Antek zajęty oprawą muzyczną wieczoru. Choć nie planowano dziś regularnej dyskoteki, muzyka leciała cicho w tle, a goście mogli zamawiać dedykacje dla swoich przyjaciół i partnerów. Również krążący po sali Chudy co jakiś czas spoglądał z rozbawieniem na rozanielonego kolegę, który, choć obowiązki nie pozwalały mu dosiąść się do stolika Darii, za każdym razem, gdy podchodził bliżej, witany był przez nią i jej koleżanki życzliwą owacją i znaczącym chichotem.

Iza, która tuż po przyjściu do pracy zastała czekający na nią stos faktur do opracowania i uporządkowania w klaserach, skończyła to zadanie w półtorej godziny i dopiero wtedy mogła wyjść z tacą na salę, szczerze ubawiona nowinkami na temat postępów Toma przekazywanymi jej w locie przez koleżanki i kolegów.

– Sam przyjął zamówienie! – relacjonowała jej półgłosem Ola, tłumiąc śmiech. – Bo wiesz, Daria zażyczyła sobie drugie piwo i chipsy… Tomek osobiście poleciał do kuchni i przyniósł jej to na tacy. Żebyś ty widziała, jak frunął z tym przez salę! Profesjonalny kelner! Antek i Chudy mało co nie udusili się ze śmiechu!

– No co chcesz? – zaśmiała się Iza. – Przez żołądek do serca! Co prawda to ona powinna trafiać jemu, a nie on jej, ale co tam, taka mała zamiana ról…

Ponieważ klienci przy barze przerzedzili się i wszyscy otrzymali już swoje zamówienia, podeszła do nich również Wiktoria, dzieląc się spostrzeżeniami na temat Toma i Darii.

– Sytuacja jest rozwojowa – zapewniła je konspiracyjnym tonem. – Antek widział, że był już jeden nieśmiały całusek w policzek!

– Ale kto kogo całował? – podekscytowała się Ola. – Czyżby nasz Tom pierwszy raz w życiu wyszedł z inicjatywą?

– E, no skąd! – prychnęła śmiechem Wiktoria. – Oczywiście ona jego! To było podziękowanie za prawidłową realizację zamówienia!

Wszystkie trzy roześmiały się, zerkając z sympatią w stronę stolika B6, gdzie bohaterka wieczoru szeptała coś z koleżankami, a stojący kilka metrów dalej pod ścianą nieśmiały adorator wpatrywał się w nią z daleka jak w obrazek.

– A wiecie, że Basia zdradziła nam już termin ślubu? – zmieniła temat Ola.

– Tak, słyszałam – skinęła głową Wiktoria. – Ostatnia sobota lipca. Szef dał jej urlop aż do końca sierpnia, jak by nie było, miesiąc miodowy… Będziemy musiały awansem ustalić grafik na wakacje, bo ja też w sierpniu planuję chociaż tydzień urlopu. A jakby…

– Przepraszam, dziewczyny, zastałam Majka? – przerwała im grzecznie jakaś nowo przybyła dziewczyna.

Była to szczupła blondynka ubrana w obcisłą granatową sukienkę i szpilki w tym samym kolorze, z długimi srebrnymi kolczykami w uszach, które podzwaniały lekko, gdy ruszała głową. Iza kojarzyła ją, bowiem, choć nie pamiętała jej imienia, już dwu- lub trzykrotnie widziała ją w Anabelli czekającą standardowo przy barze na Majka, a następnie wychodzącą z nim na upojny wieczór. Z całego zespołu właściwie tylko Antek znał imiona niemal wszystkich „dziewczyn” szefa, a było to zadanie o tyle niełatwe, że po pierwsze dziewczyn tych było całkiem sporo, a po drugie co jakiś czas pojawiała się jakaś zupełnie nowa, podczas gdy część tych wcześniejszych znikała bez śladu.

– Nie, jeszcze go nie ma – poinformowała ją uprzejmie Wiktoria. – Przez cały dzień załatwiał coś na mieście, nie mówił nam, kiedy będzie.

– Okej, poczekam – odparła spokojnie dziewczyna, zasiadając na wolnym stołku obok baru i opierając się jednym łokciem o blat. – Mogę prosić dżin z tonikiem?

– Oczywiście, już podaję – skinęła głową Wiktoria i wróciwszy na posterunek, zajęła się przygotowywaniem drinka.

– To będzie na koszt Majka – zaznaczyła dziewczyna, wystudiowanym gestem odgarniając sobie kosmyk włosów z czoła i podzwaniając przy tym swoimi kolczykami. – Dwie kostki lodu poproszę.

Iza i Ola wymieniły znaczące spojrzenia, a ponieważ na salę weszło właśnie kilkoro nowych klientów, zabrały swoje tace i ruszyły, by ich obsłużyć, przy okazji zerkając kontrolnie w stronę Darii i Toma. Tam jednak, ku ich rozczarowaniu, nic nowego się nie działo.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział XXX (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz