Anabella – Rozdział XXXII (cz. 9)

– To rzeczywiście miłe – przyznała Marta. – Zobaczysz, z tego Kacpra jeszcze będą ludzie… A słuchaj, Iza – zagadnęła, jakby coś sobie przypomniawszy. – Ty dzisiaj pracujesz normalnie od osiemnastej?

– Od dwudziestej – sprostowała Iza. – Bo co?

– Bo pomyślałam, że może zerwałabyś się z pracy i pojechałabyś z nami na grilla – odparła niepewnie Marta. – Radzio zabiera mnie do swojego kumpla, on mieszka gdzieś pod Nałęczowem… Robimy grilla przy muzyce, kumpel mówił, żeby spraszać, kogo się da, tylko każdy ma przywieźć swoją wałówkę. Kroi się super impreza i gdybyś chciała, to mamy wolne miejsca w samochodzie.

– Niestety nie mogę, Martusiu – pokręciła głową Iza. – Praca to praca… zaczynam o dwudziestej, a wtedy wasz grill pewnie dopiero będzie się rozkręcać – uśmiechnęła się. – Poza tym to jest daleko…

– Ech, ty to tak zawsze! – westchnęła z dezaprobatą Marta. – Praca i praca… Zobacz, Iza, jak ty w ogóle żyjesz! Praca, nauka, obsługa kulinarno-gospodarcza jakichś starych dziadków, codzienna gregorianka za jakąś nieznajomą babę… A gdzie czas na chwilę odpoczynku? Na przyjemność? Na poznanie kogoś ciekawego? Zachowujesz się jak jakaś zgorzkniała i zdewociała wdowa po pięćdziesiątce, a nie jak dwudziestodwuletnia studentka! Uciekasz przed światem, zakopujesz się za życia… Ty, zobacz! – przerwała sobie nagle, łapiąc Izę za ramię i wskazując jej boczną ścianę budynku uczelni, z którego właśnie wyszły. – Czy to nie jest ten twój Daniel? I ma dzisiaj swój motocykl!

Rzeczywiście, pod ścianą od strony ulicy, gdzie znajdowały się parkingi dla rowerów, Iza dostrzegła znajomą sylwetkę Daniela. Ubrany dziś w czarne dżinsy i biały t-shirt chłopak schylał się nad swoim motocyklem zajęty odpinaniem łańcucha zabezpieczającego.

– Nie gniewaj się, Iza, ale ja muszę obejrzeć z bliska ten motocykl! – oznajmiła Marta głosem zdradzającym najwyższe podniecenie. – Nie wytrzymam, nie daruję sobie, muszę… ale fajna yamaha!

I nim Iza zdążyła zareagować, skręciła gwałtownie w stronę parkingu dla rowerów, podbiegła do Daniela i powitała go radosnym okrzykiem. Daniel wyprostował się zdziwiony, rozpoznał Martę i odwzajemniwszy jej pozdrowienie, rozejrzał się natychmiast dookoła. Dostrzegłszy Izę, stojącą w zawahaniu kilka metrów dalej, pobladł i oparł się ręką o swój motocykl, zaciskając kurczowo palce na kierownicy, jakby zakręciło mu się w głowie.

„A niech to diabli!” – pomyślała z niepokojem Iza. – „Ale mnie wkopała!”

Uznając, że w tej sytuacji niegrzecznie byłoby odejść bez słowa, skierowała się niechętnie w ich stronę, by przywitać się z Danielem.

– Serio, ale super sprzęt! – zachwycała się tymczasem Marta, obiegając motocykl dookoła i z roziskrzonymi oczami przyglądając się jego różnym elementom. – Nie jest za duży, ale ma swoją masę, musi świetnie trzymać się drogi…

– Cześć, Iza – powiedział tymczasem cichym głosem Daniel, wyciągając rękę do Izy.

– Cześć, Daniel – odpowiedziała zmieszana. – Miło cię widzieć…

– A powiedz mi, on bardzo głośno pracuje? – zapytała Marta, podnosząc głowę znad motocykla. – Tuningowałeś go czy ma ustawienia fabryczne?

– Nie, nic z nim nie robiłem – pokręcił głową Daniel, odrywając oczy od Izy i spoglądając ze zdziwieniem na Martę. – Pracuje dosyć głośno, ale w normie. Widziałem dużo głośniejsze.

– Aha. A sprawdzałeś, w ile sekund rozpędza się do stówy?

– Nie – uśmiechnął się. – Znaczy… rozpędzałem się oczywiście, tylko nie sprawdzałem czasu. Jest dynamiczny, do stówki dobija szybko, ale nie powiem ci, w ile sekund od zera, musiałbym zrobić taki pomiar.

– Kurczę, ale bym się kajtnęła! – westchnęła Marta, pieszczotliwie gładząc dłonią czarną skórę siodełka. – Tyle lat nie jeździłam na motocyklu!

– No to pogadaj z Danielem – poradziła jej Iza, podchwytując temat, by uniknąć niezręcznego milczenia. – W mieście lepiej nie próbować rozpędzać się do stówy, ale jakieś kółko grzeczną pięćdziesiątką moglibyście na szybko wykonać…

– Chciałabym bardzo – przyznała Marta, zerkając badawczo na Daniela. – Nawet mam dzisiaj spodnie, a nie spódnicę, super by się składało. Ale kolega pewnie się śpieszy, co się będę napraszać…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział XXXII (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz