Anabella – Rozdział XXXIII (cz. 5)

– Ej, co bierzemy? Piwko na pewno… ale co do piwka? Jakieś chipsy, krakersy? – przekrzykiwało się towarzystwo, pochylając się nad menu. – No i jakie piwo chcecie? Wybierajcie szybko, bo pani czeka!

– Jakie macie z butelkowanych? – zapytał Izę jeden z chłopaków.

Wymieniła mu bez zastanowienia, jak zaprogramowany automat, całą serię marek piwa butelkowanego, które znajdowały się w ofercie lokalu.

– Hmm – mruknął chłopak.

– Ej, no szybciej, decydujmy się! Bierzemy butelkowane czy z dystrybutora?

Uwaga oczekującej na konfigurację zamówienia Izy była teraz całkowicie pochłonięta tylko jednym – dyskretną obserwacją dziewczyny, z którą rozmawiał Michał. Była to prześliczna szatynka o lekko śniadej cerze i urzekającym uśmiechu, ubrana z najwyższą elegancją w kremową, dopasowaną do figury sukienkę, która znakomicie komponowała się z kolorytem jej pięknie opalonej skóry. Jej makijaż, fryzura, a także złota biżuteria, jaką nosiła, zarazem skromna i gustowna, były doskonale dobrane i przemyślane jako element całości wizerunku, który w istocie robił ogromne wrażenie.

Żywe zainteresowanie, jakie okazywał owej dziewczynie Michał, było kolejnym ciosem dla Izy, która zbyt dobrze znała symptomy zauroczenia objawiające się w jego zachowaniu, by łudzić się co do charakteru ich relacji. Relacji, która być może jeszcze na dobre się nie zaczęła, lecz która niewątpliwie była teraz jego głównym celem… celem, który ją, Izę, zepchnął w cień i po raz kolejny skazał na niebyt…

Patrząc kątem oka na uroczą, elegancką towarzyszkę Michała, Iza poczuła się nagle jak uboga krewna, jak Kopciuszek… jak towar trzeciej kategorii. Ubrana dziś w swą zwykłą białą bluzkę i czarną spódnicę, z kelnerskim fartuszkiem przewiązanym wokół bioder, bez makijażu i z włosami, po których przed wyjściem do pracy tylko symbolicznie przejechała grzebieniem, nie była przecież tą samą osobą, w którą Michał wpatrywał się jak urzeczony miesiąc temu w pubie… Gdyby miała na sobie tamtą sukienkę, tamte wytworne szpileczki, makijaż, nad którym wówczas pracowała prawie dwie godziny, może mogłaby przyciągnąć jego spojrzenie i stanąć w szranki z tą pięknością, której okazywał teraz takie samo gorące zainteresowanie jak wtedy jej… Ale dziś była tylko skromną kelnerką, szarym i nieciekawym elementem tła, przeciętną dziewczyną, która w swym codziennym stroju nie mogła równać się z tak atrakcyjną kobietą jak tamta…

– Cztery półlitrowe z dystrybutora – zapisywała długopisem na swym kelnerskim bloczku zamówienia składane przez gości. – I dwa małe, zero trzydzieści trzy… Przyjęłam. Butelkowanych ile będzie?

Michał nie patrzył na nią, po pierwszym kontakcie wzrokowym nie zaszczycił jej już ani jednym spojrzeniem. Skompletowawszy zamówienie, blada jak widmo Iza ruszyła w stronę zaplecza, czując, że oczy zaczynają ją podejrzanie szczypać, a gardło ściska jej się coraz bardziej, uniemożliwiając oddychanie. Kiedy mijała stoliki ustawione przy przejściu, zachwiała się na nogach tak mocno, że przez chwilę musiała przytrzymać się oparcia jakiegoś krzesła, by nie stracić równowagi. Siedząca na nim, popijająca kolorowego drinka kobieta odwróciła się zdziwiona i popatrzyła na nią z dyskretnym oburzeniem.

– Przepraszam – szepnęła Iza, starając się opanować.

Incydent ten sprawił na szczęście, że nieco otrzeźwiała, to zaś pozwoliło jej bez przeszkód dotrzeć na zaplecze i poprosić o przygotowanie przekąsek.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział XXXIII (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)


Dodaj komentarz