Anabella – Rozdział XXXIII (cz. 6)

„Więc to nie sprawa działki Andrzejczakowej” – myślała z bólem, niosąc tacę z przekąskami w kierunku baru, by poprosić Wiktorię o nalanie zamówionego piwa. – „Poznał tę dziewczynę i wsiąkł… a mnie olał… jak zwykle…”

– Wika, piwo dla mnie – rzuciła neutralnym tonem do Wiktorii, podtykając jej pod nos karteczkę z zamówieniem.

– Okej – skinęła głową barmanka i natychmiast sięgnęła po czyste kufle. – Już nalewam.

W oczekiwaniu na przygotowanie zamówionego piwa Iza oparła się o filar baru, usiłując za wszelką cenę uspokoić się i dojść do siebie, by nie wracać do stolika Michała roztrzęsiona jak galareta.

„Jest taka śliczna” – myślała, czując w sercu znajome ukłucie zazdrości. – „Piękna, rasowa, idealna… Ja nie mam z nią żadnych szans, nawet gdybym odstawiła się na maksa…”

– Iza, co się stało? – usłyszała nagle tuż przy sobie ściszony głos Majka. – Źle się czujesz?

Ocknęła się natychmiast i wyprostowała się zmieszana.

– Nie, szefie – pokręciła głową, nie patrząc na niego. – Wszystko w porządku, dziękuję. Czekam na piwo, muszę zanieść zamówienie na B siedem-osiem…

Nerwowym ruchem odwróciła się w stronę blatu, na którym Wiktoria właśnie postawiła jej tacę z przekąskami uzupełnioną o kufle z piwem. Iza chwyciła ją szybko, może nawet zbyt szybko, gdyż kufle zachwiały się niebezpiecznie, a z jednego z nich chlusnęło na blat kilka kropli piwa.

– Iza, uważaj, wylewasz! – zestrofowała ją Wiktoria. – Może lepiej weź to na dwa razy, nie dasz rady wszystkiego na jednej tacy…

– Dam radę – zapewniła ją Iza, tym razem podnosząc tacę z najwyższą ostrożnością.

– Postaw to! – rzucił stanowczo Majk.

Iza natychmiast opuściła tacę na blat i spojrzała na niego zdziwiona. Na jego twarzy nie było ani cienia uśmiechu, patrzył na nią poważnym wzrokiem, a jego stalowoszare oczy wyrażały niepokój.

– Wika, daj tu drugą tacę – dodał, zwracając się do barmanki. – Masz rację, musimy to rozstawić na dwie, za dużo tego jest… Zajmij się tym, okej?

– Tak jest, szefie – odparła posłusznie Wiktoria.

Majk pochylił się do Izy.

– Iza, pytam, co ci jest? – powtórzył nalegającym półgłosem. – Nie udawaj przede mną, obserwuję cię od dziesięciu minut i widzę, że jesteś w totalnym kosmosie. O co chodzi? Jeśli źle się czujesz, to nie pójdziesz na salę, mowy nie ma. I zaczyna mnie to szczerze martwić, bo najpierw Alę głowa rozbolała, a teraz ty…

– Nie, szefie, to nic z tych rzeczy – zapewniła go skwapliwie Iza. – Mnie nic nie boli, fizycznie czuję się świetnie… no, prawie świetnie – uśmiechnęła się smutno. – W każdym razie nic mi nie jest, wracam do pracy. Przepraszam, muszę podać zamówienie.

– Idę z tobą – oznajmił stanowczo Majk, podchodząc za nią do baru i biorąc z blatu jedną z dwóch tac, na których zgodnie z jego poleceniem Wiktoria porozkładała piwo i przekąski z zamówienia Izy. – Pomogę ci. No już! Ja wezmę to, a ty bierz to drugie, tylko ostrożnie, nie rozlewaj.

Iza podniosła z blatu wskazaną tacę, skupiając cały wysiłek woli na opanowaniu drżenia rąk. Doświadczenie, jakiego zdążyła już nabrać w pracy kelnerki, pozwoliło jej uzyskać zamierzony efekt. Oboje z Majkiem podeszli z zamówieniem do stolika i postawili na nim swoje tace, witani owacją siedzącego tam towarzystwa.

– Cześć, Majk! – rzucił do niego jeden z młodych mężczyzn, ściskając mu rękę. – Co za zaszczyt, widzicie? Szef lokalu osobiście podaje nam piwo!

– Czołem, Olo! Nie ciesz się tak, frajerze, policzę wam za to dodatkowego piątaka! – zaśmiał się Majk, poklepując go przyjaźnie po ramieniu. – Obsługa premium kosztuje, co sobie myślałeś!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział XXXIII (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)


Dodaj komentarz