Anabella – Rozdział XXXIII (cz. 9)

– Już lepiej, elficzku? – zapytał cicho Majk, widząc, że Iza uspokaja się i powoli przestaje płakać, a tylko łapie powietrze w ostatnich łkaniach, które wstrząsają nią od czasu do czasu.

Pokiwała głową twierdząco.

– Zasmarkałam ci całą koszulkę – chlipnęła ze skruchą.

– Tym lepiej – odparł, gładząc ją po włosach. – Zostanę misterem mokrego… przepraszam, zasmarkanego podkoszulka. Jak myślisz, miałbym szanse w takim konkursie?

Pomimo wszechogarniającej ją rozpaczy Iza mimo woli parsknęła śmiechem przez łzy.

– Byłbyś bezkonkurencyjny – zapewniła go. – Nikt nie mógłby się z tobą równać…

Jednak uśmiech znów szybko zbladł na jej twarzy. Z bolesnym westchnieniem oparła mocniej policzek na jego zmoczonej łzami piersi i wsłuchała się w bicie jego serca, które wcześniej zagłuszały jej własne łkania, lecz które teraz dziwnie ją uspokajało swym regularnym, spokojnym rytmem. I do tego ten znajomy zapach eau de Cologne… tak przyjemny i tak kojący…

– No… i najgorsze już za nami – podjął łagodnie Majk, nadal tuląc ją w ramionach. – Zraniony nocny elf zaszył się w ciemnościach posępnego magazynku i wylał sto litrów łez, a teraz wyjdzie na światło i znowu będzie udawał, że jest wesołym motylkiem, który do każdego grzecznie się uśmiecha. Tak?

Iza znów pokiwała głową.

– Ale starego wygi Majka mały elfik nie oszuka – dodał poważniejszym tonem, wyciągając z kieszeni chusteczkę i troskliwym gestem ocierając jej łzy z policzka. – No, daj, wytrzemy nosek… Stary wyga Majk już wie wszystko. Czy może raczej wie jeszcze bardzo niewiele, ale najważniejsze już załapał. A mały elfik opowie mu dzisiaj całą resztę i w trybie terapii wyrzuci ze swojego złamanego serduszka wszystko, co mu tam przeszkadza i kłuje. Okej?

Iza po raz kolejny pokiwała głową, połykając resztki łez, po czym oderwała policzek od jego piersi i wzięła z jego ręki chusteczkę, by wysmarkać sobie nos. W smudze światła płynącego ze szpary w niedomkniętych drzwiach widziała tylko zarys jego postaci i regałów z warzywami, które znajdowały się za jego plecami.

– Dziękuję – szepnęła.

– Czyli to był ten twój Misio – podjął w zamyśleniu Majk, kiedy wytarła już sobie nos i mnąc w palcach mokrą chusteczkę, znów pozwoliła mu się objąć ramionami. – Hmm… To ciekawe, bo ja go skądś kojarzę, tylko jakoś nie mogę sobie przypomnieć skąd. Tyle osób tu się kręci… Co on ci dzisiaj powiedział, że tak cię rozwaliło? – zapytał znienacka, schylając się do niej mocniej i zniżając głos. – Nie słyszałem, bo gadałem z tamtymi, a coś przecież musiał ci sypnąć, inaczej aż tak byś się nie rozkleiła. No… powiedz mi, elfiku, lżej ci będzie.

Iza westchnęła ciężko i pokręciła głową.

– Nigdy nic mi nie mówisz, ucinasz każdy temat – ciągnął z łagodnym wyrzutem Majk. – A ja tylko czekam, kiedy będę mógł ci pomóc… Na razie sam skorzystałem z terapii, a nie miałem ani jednej porządnej okazji, żeby ci się odwdzięczyć. A jednak czułem, że potrzebujesz tego… Powiedz, Iza, przyznaj się – dodał stanowczo. – To nie zaczęło się dzisiaj, ty już od paru tygodni masz przez niego mega doła. Dobrze mówię?

– Tak – odszepnęła cichutko.

– Wiedziałem – w jego głosie zabrzmiała nutka triumfu. – Czułem to doskonale. To nie było zmęczenie, ty nawet jak jesteś zmęczona, to nie masz takiego smutku w oczach, a ostatnio chodziłaś zgaszona jak ogarek. Kilka razy chciałem cię o to zapytać, ale widziałem, że nie chcesz gadać, więc nie chciałem ci się narzucać. Czekałem cierpliwie… i bardzo proszę. Doczekałem się.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział XXXIII (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz