Anabella – Rozdział XXXIV (cz. 2)

– Proszę, elfiku, herbatka z suszonych malin – zaanonsował wesoło Majk, odstawiając na biurko również wodę mineralną i szklanki. – Twoja ulubiona.

Iza podniosła na niego oczy, w których odmalowało się zdziwienie.

– Skąd to wiesz?

– Od Lodzi – wyjaśnił, przysuwając sobie krzesło i siadając na nim obok jej fotela. – Wspomniała mi o tym przy jakiejś okazji i zapamiętałem. No, napij się trochę. Wylałaś z siebie dzisiaj wszystkie zapasy wody, musimy je uzupełnić. Najpierw herbata, a potem będziesz pić wodę. Niegazowaną.

– Tylko taką lubię – uśmiechnęła się blado Iza.

– Wiem – skinął głową. – Pij.

Iza posłusznie schyliła się nad filiżanką i zanurzyła usta w gorącym, aromatycznym płynie. Po długim płaczu, kiedy w gardle jej wyschło, a ślina miała słony smak, herbata smakowała jak nektar bogów na Olimpie. Ostrożnie upiła kolejnego łyka, z przyjemnością przymykając oczy.

– Ten twój Misio już sobie poszedł – poinformował ją spokojnie Majk, opierając się łokciem o biurko. – A ja skojarzyłem wreszcie, skąd go znam.

– Skąd? – szepnęła Iza, otwierając oczy, lecz nie patrząc na niego.

– Mieliśmy tu kiedyś drobne spięcie – odpowiedział stoicko. – Tak z rok temu albo nawet lepiej. On i jakiś jego kumpel. Nic takiego, mała burda, do opanowania wystarczyliśmy ja i Chudy. Ale niestety musiałem wezwać policję, bo obaj panowie byli mocno najarani i wykazywali się… że tak powiem dyplomatycznie… wysokim stopniem agresji i nieprzewidywalności. Poza tym było ryzyko, że to im padnie na zdrowie. Nigdy nie wiadomo, czym się taki gówniarz doładuje. Nie chciałem mieć kłopotów.

– Rozumiem – pokiwała głową Iza, zagryzając wargi. – Ale to musiała być jakaś wyjątkowa sytuacja. On… Michał… nigdy nie brał narkotyków. To nie w jego stylu.

– Bo to raczej nie było nic twardego – przyznał Majk, odgarniając sobie znajomym gestem włosy z czoła. – Pewnie tylko jakiś głupi dopalacz. Niemniej efekt był mocny i musiałem zareagować. No, ale mniejsza o to – machnął ręką. – Każdemu może się zdarzyć głupi wyskok, przywilej młodości, nie ma się czym przejmować. Po prostu od godziny główkowałem, skąd go kojarzę, i wreszcie sobie przypomniałem. Nie cierpię, jak mnie takie coś męczy… No, napij się jeszcze tej herbaty, Iza. Już nie jest taka gorąca.

Iza mechanicznie upiła kilka kolejnych łyków i znów opadła w głąb fotela. Majk przez chwilę przyglądał się z troską jej bledziutkiej, wycieńczonej twarzy, po czym przechylił się i delikatnym gestem ujął jej dłoń spoczywającą na podłokietniku.

– A teraz mów – podjął łagodnym tonem. – Daj mi łapkę i opowiedz mi o nim wszystko, od samego początku. Obiecuję, że to zostanie między nami. Tajemnica terapii.

– Okej – pokiwała głową Iza, starając się uśmiechnąć.

Powoli, z trudem dobierając słowa, rozpoczęła swą smutną opowieść, której źródło sięgało czasów wczesnej podstawówki, kiedy to pierwszy raz zetknęła się z Michałem. Choć mieszkali w jednej miejscowości, nie spotkała go nigdy wcześniej, a nawet jeśli spotkała, to i tak tego nie pamiętała. Tak czy inaczej czas, z którego pochodziły jej pierwsze wspomnienia, był najbardziej beztroskim okresem w jej życiu. Niewiele później w wypadku samochodowym zginął jej ojciec.

– Przykro mi – powiedział cicho Majk, ściskając współczująco jej dłoń. – Mówiłaś już o tym, ale dopiero teraz dociera do mnie w pełni, co to znaczy. Dla takiego małego szkraba stracić nagle ojca to jakiś koszmar… A nie chcę nawet myśleć, co jego śmierć musiała znaczyć dla twojej mamy.

– Tak – westchnęła Iza. – Wiem, że strasznie jej go brakowało. Bardzo się kochali. Po jego śmierci poświęciła całą siebie, żeby utrzymać nas i wychować, zrobiła z tego cel swojego życia. Nie szukała już własnego szczęścia, tak sobie teraz myślę, że pod tym względem była trochę jak pan Szczepcio… Dopiero teraz widzę pewne rzeczy, wcześniej byłam za młoda, żeby je rozumieć, ale teraz już układają mi się w głowie w logiczną całość.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1)

Dalsze części:

Rozdział XXXIV (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz