Anabella – Rozdział XXXIV (cz. 7)

– Ja wiem, elficzku, jak ciężko jest powiedzieć samemu sobie, że nie ma już o co walczyć – ciągnął łagodnym tonem Majk. – Taka perspektywa to koniec świata, znam to z własnego podwórka i dobrze wiem, jaki to ból. Jednak przychodzi moment, kiedy trzeba wreszcie stanąć w prawdzie. W moim przypadku to była chwila, kiedy dotarło do mnie, że nie jestem i nigdy nie będę facetem, który może dać jej szczęście… i że jest nim tamten… ktoś inny. Bolało jak cholera, nadal boli… ale przynajmniej boli tylko mnie. Nie ranię nikogo, nie niszczę innym życia, a czasami nawet dostanę w nagrodę jakiś fajny ochłap. Chwilę uwagi, kilka minut jej obecności, jakąś rozmowę, przyjacielski uścisk, całusa w policzek… To są piękne chwile, ale nie walczę o nie jak wariat i za wszelką cenę, poświęcając innych ludzi i nadużywając ich zaufania. Dlatego powiedziałem, że bardzo dobrze zrobiłaś, nie wyjawiając Misiowi tajemnicy twojej siostry. W kwestii jego stosunku do ciebie niewiele by to zmieniło, a ty zachowałabyś się nie fair względem bliskiej osoby, która ufa ci i przez całe życie wyświadcza ci samo dobro.

– To prawda – pokiwała głową Iza, odrywając dłonie od twarzy i wpatrując się ze smutkiem w swoją szklankę z wodą. – Pewnie z tego wynikłyby dla Meli jakieś kłopoty i nieprzyjemności, a ja nigdy bym sobie tego nie wybaczyła… Wiem, co masz na myśli. Kiedyś trzeba przestać walczyć i pogodzić się z przegraną. Co prawda ja już wiele razy godziłam się z nią… albo prawie… Tak do końca to pogodzę się dopiero, kiedy on ożeni się z kimś innym, czyli kiedy klamka ostatecznie zapadnie. Ale masz rację – przyznała. – Muszę stanąć w prawdzie i powiedzieć sobie wreszcie, że nie mam o co walczyć. Spróbuję. Tylko widzisz… Gdyby on w tym maju nie dał mi takiej nadziei… gdyby nie powiedział mi, że żałuje… gdyby nie obiecał mi, że wszystko nadrobimy… gdyby mnie nie pocałował…

– Bo pieprzony gnojek bawi się tobą, do cholery! – wybuchnął nagle Majk, podrywając się z krzesła i zaciskając pięści. – Jaja bym mu za to urwał, bydlakowi!

Natychmiast jednak zreflektował się, z westchnieniem opadł na krzesło i nerwowym ruchem ręki przejechał po swojej bujnej czuprynie.

– Wybacz, Iza – podjął spokojniej. – Uniosłem się… niepotrzebnie. Wiem, że to nic nie da, bo to nie w nim jest problem, tylko w tobie. On jest taki, jaki jest, i działa tak, jak działa. Nie można go winić za to, że nie odwzajemnia twoich uczuć, ani za to, że… że nie rozumie, co traci. To tak, jak ja bym winił Anię za to, że pokochała Jean-Pierre’a a nie mnie. To bez sensu. Denny ze mnie terapeuta… Przepraszam.

– Nie przepraszaj – pokręciła głową Iza, przechylając się w jego stronę i kładąc mu uspokajającym gestem dłoń na przedramieniu. – Co ty wygadujesz… Nikt na świecie nie rozumie mnie tak dobrze jak ty, a ja jeszcze przed nikim nie otworzyłam się tak jak dzisiaj przed tobą. Postawiło mnie to na nogi w parę godzin, już teraz czuję się, jakbym wyszła na światło z jakiegoś ciemnego tunelu… Gdybym została z tym sama, pewnie dochodziłabym do siebie tygodniami. Jesteś wspaniałym terapeutą, Majk – dodała, zniżając głos. – Mądrym i dobrym, godnym zaufania. Jestem ci naprawdę bardzo wdzięczna.

– Ja tobie też, elfiku – uśmiechnął się, poklepując przyjacielsko jej dłoń. – Rozumiemy się wzajemnie, bo tkwimy po uszy w takim samym bagnie. Moja historia jest inna niż twoja, ale zasada jest ta sama. Oboje mamy tego pecha, że kochamy jak wariaci… i bez wzajemności. Dotąd każde z nas starało się jakoś radzić sobie z tym samemu, ale teraz, kiedy odkryliśmy w sobie bratnie dusze, możemy wspierać się nawzajem i pomagać sobie. Raz ty mnie, innym razem ja tobie… Zależy, kto będzie tego potrzebował. Taka doraźna terapia to mimo wszystko duży skok jakości życia dla takich frajerów jak my… prawda?

– O tak! – pokiwała skwapliwie głową. – Poczułam to dzisiaj jak nigdy!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział XXXIV (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz