Anabella – Rozdział XXXIV (cz. 8)

– I teraz już nie będziesz ukrywać przede mną, że potrzebujesz pomocy – zaznaczył, patrząc na nią wymownie. – Jak tylko zdarzy się taka sytuacja, będziesz uderzać do mnie jak w dym. Rozumiemy się?

– Tak jest, szefie – uśmiechnęła się Iza. – Następnym razem nie zawaham się wysłać ci alarmowego smsa, a jak będę w skrajnej rozpaczy, to może nawet odważę się zadzwonić.

– A ja natychmiast zamelduję się na posterunku – obiecał jej Majk. – Nawet jeśli będziesz poza Lublinem. Jutro jedziesz do domu na urlop, ale gdybyś w najbliższych dniach bardzo potrzebowała pogadać w trybie terapii, to wyślij mi smsa, pogadamy chociaż przez telefon. Albo wskoczę w opla i kopsnę się do tego twojego Korytkowa niczym Superman przybywający na ratunek skrzywdzonemu elfikowi.

– Ech! – roześmiała się Iza, wyobrażając sobie Majka w stroju Supermana wysiadającego z opla przed jej domem w Korytkowie. – Nie wygłupiaj się… To nie będzie konieczne, już się uspokoiłam i dzisiejsza terapia wystarczy mi na długo. Ale dziękuję ci. I pamiętaj, że ty też…

Przerwało jej pukanie do drzwi.

– Szefie, można? – dobiegł zza nich przytłumiony głos Antka.

– No, właź – rzucił niechętnie Majk, na co Antek natychmiast uchylił drzwi i wsunął przez nie głowę. – Co jest, Antonio? Jakiś problem?

– Nie, nic takiego – zapewnił go Antek. – Tylko chciałem powiedzieć, że już za dziesięć druga, właśnie wyszli ostatni klienci…

– Ja pierniczę – mruknął Majk, wyciągając z kieszeni telefon i zerkając na wyświetlacz. – Faktycznie. Kiedy to zleciało?… No dobra, Antek, dzięki. Zostaw mi klucze i lećcie już wszyscy na chatę. Ja pozamykam… Aha, i przynieś mi tu kluczyki od vana, mają zostać u mnie na biurku. Chudy jutro rano będzie potrzebował.

– Okej, szefie – skinął głową Antek i cofnął się na korytarz.

Czekające tam Klaudia i Ola spojrzały na niego pytająco. Antek machnął ręką.

– E, nie – powiedział do nich z nutką rozczarowania w głosie. – Tylko gadają.

Wszyscy troje popatrzyli po sobie zdezorientowani, po czym Ola rozłożyła ręce, a Klaudia wzruszyła ramionami.

– Odwiozę cię, Iza – oznajmił Majk, kiedy oboje podnieśli się od biurka, by zebrać się do wyjścia. – Już późno, musisz się wyspać przed drogą. Jesteś spakowana na jutro?

– Tak, wszystko mam gotowe – odparła Iza, czując, że z wyczerpania kręci jej się w głowie, a do tego robi jej się chłodno. – I chyba rzeczywiście muszę już iść spać…

– Chodźmy, elfiku – powiedział ciepło, obejmując ją ramieniem i prowadząc do drzwi. – Zamknę tylko domenę i spadamy. Zimno ci? – dodał, wyczuwając na jej ramieniu gęsią skórkę.

– Trochę…

– Masz, załóż to – sięgnął po swoją skórzaną kurtkę odłożoną na jedno z krzeseł i zarzucił jej na ramiona. – No już, bez gadania. Oddasz mi pod domem, a na razie nie będziesz mi tu marznąć. Ależ to cię musiało kosztować! – pokręcił głową. – Upał jak diabli, a jej zimno…

– Szefie, kluczyki od vana – powiedział Antek, wręczając Majkowi kluczyki samochodowe i zerkając przy tym spod oka na Izę ubraną w skórzaną kurtkę szefa.

Dziewczyna nadal była blada i jakby zobojętniała na wszystko, a jej podkrążone i zaczerwienione oczy wskazywały na to, że dużo dzisiaj płakała. Twarz Antka przybrała wyraz współczucia.

– Dzięki – skinął głową Majk, podając mu rękę. – Leć już, Antek. Jutro rano Chudy ogarnie teren i otworzy sprzątaczkom, ty masz wolne do południa. Ja będę pewnie dopiero wieczorem, mam milion spraw do załatwienia na mieście.

Po zamknięciu lokalu oboje z Izą tylnym wyjściem udali się na podwórko, gdzie obok vana stał ciemnozielony opel Majka.

– Wsiadaj, elfiku.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział XXXIV (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz