Anabella – Rozdział XXXVI (cz. 1)

– Panie Szczepciu, niech pan nie wstaje – powiedziała stanowczo Iza, poprawiając staruszkowi poduszkę pod głową i otulając go troskliwie kołdrą. – Tak lepiej?

– Lepiej – uśmiechnął się z trudem pan Szczepan. – Już mi całkiem dobrze.

– Musi pan poleżeć, poczekać, aż to się uspokoi – mówiła dalej Iza, przyglądając się z zafrasowaniem jego bladej twarzy i perlącym się na czole kroplom potu. – Mówi pan, że był lekarz, zbadał pana i podtrzymał leczenie? – upewniła się. – Kiedy to było?

– A… jakoś w połowie lipca – odparł niepewnie staruszek. – Michaś mi go sprowadził, bo przestraszył się raz, jak trochę źle się poczułem… To jest doktor, co leczy jego babcię, zaufany człowiek, więc zgodziłem się, żeby po niego zadzwonił. Ale i tak niepotrzebnie… sam doktor powiedział, że leki mam dobre i nic więcej nie kazał brać.

– No to całe szczęście! – odetchnęła z ulgą Iza. – Nie zimno panu?

– Trochę… ale zaraz się rozgrzeję.

– Wiem! Pójdę zaparzyć panu ciepłej herbatki, to panu świetnie zrobi. Niech pan teraz leży spokojnie i czeka tu na mnie, dobrze?

– Dobrze – szepnął posłusznie staruszek, przymykając oczy.

Iza wyszła do kuchni, wstawiła wodę i zabrała się za przygotowywanie filiżanek.

„Słabo to wygląda” – myślała z niepokojem. – „Taki atak, a teraz mu zimno, chociaż na dworze upał… To już musi trwać ze dwa tygodnie, Majk aż wezwał lekarza na kontrolę. Bardzo dobrze zrobił! Tylko dlaczego nie dał mi znać? Nawet słówka smsem nie napisał, pewnie nie chciał mnie niepokoić… A z drugiej strony co ja tu mogłam pomóc? Lekarz był potrzebny, a nie ja…”

Stan zdrowia pana Szczepana uległ ewidentnemu pogorszeniu od czasu, kiedy była u niego ostatnio, czyli od przełomu czerwca i lipca. Choć przez ostatnie pół roku degradacja jego samopoczucia postępowała regularnie i dało się ją zauważyć niemal z wizyty na wizytę, dziś sytuacja wyglądała wyjątkowo źle ze względu na atak duszności, jaki przed chwilą z trudem udało mu się opanować. Być może wpływ na to miało wzruszenie i radość, jakie staruszek przeżył na widok Izy, jednak fakt, że napływ emocji zaburzył mu na kilka minut zdolność oddychania, wyglądał bardzo niepokojąco.

Na szczęście w ciągu kolejnych kilkunastu minut wszystko wróciło do normy. Rozejrzawszy się po mieszkaniu, Iza z satysfakcją skonstatowała, że wszędzie panował przykładny porządek, a w lodówce niczego nie brakowało. Widać było, że Majk, zgodnie z tym, co jej obiecał, zadbał o pana Szczepana w każdym calu.

– Pooglądamy sobie razem zdjęcia? – zapytała wesoło, siadając na brzegu łóżka i kładąc sobie na kolanach nowiutki album ze zdjęciami, który wyjęła z szuflady komody. – Usiądę sobie tutaj, żebyśmy oboje dobrze wszystko widzieli. Hmm… ale tego albumu to ja chyba jeszcze nie oglądałam…

– Nie, nie oglądałaś, dziecinko – pokręcił głową pan Szczepan. – Dopiero wygrzebałem w szufladzie tę ostatnią kopertę ze zdjęciami i poprosiłem Michasia, żeby kupił mi na nie jeszcze jeden album. Dwa dni je układałem, bo musiałem poprzypominać sobie, jak szły po kolei… Wiesz, to są takie mniej ważne zdjęcia, z różnymi znajomymi, co to do nich jeździliśmy czasem z Hanusią… niektórych ludzi to ja nawet już nie pamiętam, nie wiem, kto to był. Ale niektórych tak. Nawet kilka było z tej twojej… jak to ta miejscowość obok was się nazywała? Ta, co kiedyś mówiłaś…

– Małowola? – poddała Iza.

– O, właśnie, Małowola! – ucieszył się. – Czekaj, one gdzieś tu na początku były… przewróć jeszcze ze dwie strony, Izulka.

Iza drgnęła i spojrzała na niego zaskoczona. Po raz pierwszy pan Szczepan zwrócił się do niej po imieniu. I to zdrobnieniem, którego używała tylko jedna… ach, nie!… którego używały tylko dwie osoby na świecie… Posłusznie przewróciła kartki albumu.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Dalsze części:

Rozdział XXXVI (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz