Anabella – Rozdział XXXVI (cz. 11)

Uznawszy, że decyzja o pozostawieniu pana Szczepana w domu będzie w tej sytuacji najlepsza, definitywnie zrezygnowali z alternatywy, jaką była hospitalizacja, i otoczyli go po prostu wzmożoną opieką. Ogromną pomoc otrzymywali przy tym ze strony pani Jadzi, która z czystej życzliwości regularnie zaglądała do sąsiada, przynosząc mu gazety i podając jedzenie. Kilka razy zarówno Iza, jak i Majk podrzucali dobrej kobiecinie pieniądze, oficjalnie na wypadek, gdyby trzeba było kupić panu Szczepanowi coś do jedzenia albo do ubrania, a tak naprawdę po to, by wynagrodzić jej podjęty trud. Oni sami również zaglądali do niego dużo częściej, zwłaszcza Iza, która w trakcie dnia miała dużo wolnego czasu, jako że na uczelni trwały wakacje. Dziś wybrali się do niego razem i kiedy wykąpany staruszek zasnął smacznie w nowej pościeli, wyszli cicho, zamykając za sobą drzwi na klucz.

– Nie chcę cię martwić, elfiku, ale nasz dziadek już długo nie pociągnie – powiedział ściszonym głosem Majk, kiedy schodzili na parter. – Niosłem go dzisiaj do tego wyrka i powiem ci, że on już niewiele waży… lekki jest jak piórko. A wtedy, w listopadzie, jak taszczyłem go na plecach po tej szopce z butem w kanale, to był jeszcze kawał chłopa, ledwo go tu doniosłem… Teraz to ja nie wiem nawet, czy on waży pięćdziesiąt kilo. Sama skóra i kości.

– No wiem – przyznała smutno Iza. – Nie chce jeść i pewnie już waży co najwyżej tyle co ja. A niedługo będzie jeszcze mniej…

– Ile ty ważysz? – zaciekawił się Majk, zatrzymując się na dole ciemnej klatki schodowej.

– Czterdzieści sześć i pół. Ważyłam się ostatnio w domu, Mela mi kazała.

– Pokaż, sprawdzimy – rzucił i nim Iza zdążyła zorientować się, co chce zrobić, objął ją wpół, przechylił na swoje jedno ramię, podłożył drugie pod jej kolana i wytrąciwszy ją w ten sposób z równowagi, podniósł do góry jak dziecko.

– Puszczaj, zwariowałeś?! – zaśmiała się Iza, odruchowo łapiąc go za szyję.

– Nie ruszaj się, muszę cię porównać ze Szczepkiem – odparł z powagą. – No już, spokój! Daj mi się skupić!

Iza posłusznie znieruchomiała z jednym ramieniem oplecionym wokół jego szyi, pozwalając mu zważyć się w ramionach. Ponieważ ich głowy zetknęły się przy tym, na czole czuła miękki dotyk jego włosów, który przez tych kilka sekund sprawił jej wielką przyjemność… Czy to przez skojarzenie z Michałem, którego błękitne oczy, patrzące na nią spod gęstej blond grzywy, mignęły jej teraz przez ułamek sekundy w pamięci? Tak, niewątpliwie…

„Misiu…” – pomyślała mimowolnie, nim zdążyła wysiłkiem świadomości powstrzymać to wymykające jej się spod kontroli wspomnienie.

– No… to jest dokładnie coś takiego – stwierdził Majk, stawiając ją lekko na ziemi. – On więcej na pewno nie waży.

– Wariacie! – pokręciła z dezaprobatą głową Iza. – Nie mogłeś mnie jakoś uprzedzić? Wystraszyłeś mnie!

Majk roześmiał się tylko, otwierając przed nią drzwi. Wyszli z budynku, przeszli przez bramę i po chwili znaleźli na ulicy.

– W każdym razie to prawda – przyznała smutno Iza, wracając do tematu. – On ostatnio bardzo schudł, właściwie to je tylko zupy, bo najłatwiej mu je przełykać. Przedwczoraj wzięłam dla niego od nas z kuchni słoik ogórkowej, no i pani Jadzia mówiła mi potem, że zjadł wszystko. Tyle że głowy nie dam, czy przez cały dzień nie jadł tylko tego…

– Niech je, co może i ile może, Iza – odpowiedział Majk. – Można by mu jeszcze zaproponować coś pośredniego, na przykład puree ziemniaczane z masłem, a do tego jakiś lekki sos… hmm? Pomyślimy o tym i zrobimy mu coś takiego na niedzielę, może zje. Idziesz ze mną teraz do firmy, czy wracasz jeszcze do domu?

– Nie wiem – odparła z zastanowieniem Iza, spoglądając na mijany właśnie budynek kościoła Nawrócenia Świętego Pawła. – Tak sobie myślę, że… chyba wejdę na chwilę do tego kościoła. Pomodlę się trochę za Szczepcia.

– Okej – mruknął Majk, zerkając na nią spod oka. – Ja w takim razie lecę. Widzimy się po osiemnastej, tak?

– Tak – skinęła głową. – Do zobaczenia.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XXXVI (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz