Anabella – Rozdział XXXVI (cz. 7)

Majk, siedzący naprzeciwko Krawczyka i zwrócony twarzą w stronę zaplecza, dostrzegł idącą w ich stronę Izę niemal w tym samym momencie, w którym ona zobaczyła jego, i oczy rozbłysły mu identyczną radością jak u niej. W pierwszym odruchu poderwał się nieco z krzesła, jednak natychmiast powściągnął się i usiadł z powrotem, przybierając neutralną minę. Krawczyk obejrzał się, również zauważył Izę i podniósł się ze swojego miejsca z zadowolonym półuśmieszkiem.

– Ach, pani Iza! – skłonił się, ujmując jej dłoń i z namaszczeniem muskając ją ustami. – Miło mi panią widzieć… Proszę bardzo, panie Grzegorzu, zechce pan poznać panią Izabellę.

Łysawy dżentelmen nazwany panem Grzegorzem uprzejmie ukłonił się Izie, która równie grzecznie skinęła mu głową. Krawczyk zajął z powrotem swoje miejsce.

– Pani przyszła tu do nas jako kelnerka – tłumaczył swobodnie swojemu towarzyszowi. – Ale proszę nie dać się zwieść pozorom. Powiem panu w tajemnicy, że to nie jest zwykła kelnerka… a na pewno nie dla mnie – tu rzucił Izie znaczące spojrzenie.

– Ach! – zdziwił się uprzejmie pan Grzegorz, tym razem zerkając na Izę ze znacznie większym zainteresowaniem.

– Tak, panie Grzegorzu – pokiwał głową Krawczyk, nonszalancko sięgając po swojego odłożonego na brzeg stołu e-papierosa i zaciągając się aromatycznym dymkiem. – Proszę mi wierzyć, że pani Iza to dla mnie ktoś o wiele ważniejszy. To moja muza i… jak by to powiedzieć… dusza tego miejsca – szerokim ruchem ramienia zakreślił przestrzeń wokół siebie.

Iza przybrała nieprzeniknioną minę, z trudem powstrzymując się od ostentacyjnego wzruszenia ramionami. Od czasów koktajlu i spotkania na ulicy, kiedy obie z Lodzią jechały na lekcję francuskiego, pretensjonalna gadanina Krawczyka i jego dwuznaczne zachowanie niespodziewanie przestały ją stresować, a teraz jedynie irytowały ją i budziły w niej niechęć. Nie wypadało jednak tego po sobie pokazywać. Z kolei Majk, który drgnął lekko na ostatnie słowa Krawczyka, przyglądał mu się teraz ze spoważniałą, chmurną miną, również zdradzającą poirytowanie skrywane za maską standardowej uprzejmości.

– Prawda, panie Michale? – zagadnął do niego Krawczyk. – Mówię tak, bo dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego, że pani Iza jest nieodłączną częścią tego miejsca. Nie wyobrażam już sobie, że mogłoby jej tu nie być… Zresztą ona sama mnie tego nauczyła – mrugnął znacząco do dziewczyny.

Iza udała, że tego nie zauważyła, podobnie jak kłębów pachnącego dymu, które owionęły ją teraz jak mgła. Spokojnie sięgnęła do kieszeni po bloczek do pisania i długopis.

– Czy coś panom podać? – zapytała uprzejmie, przywdziewając na twarz swój służbowy uśmiech.

– Tak, Iza, właśnie przed chwilą rozmawialiśmy o tym z naszymi gośćmi – podchwycił natychmiast Majk. – Dla pana Sebastiana jak zwykle caffè macchiato i porcja tiramisu, a pan Grzegorz napije się ze mną espresso. Bez ciasteczka – skrzywił się nieznacznie.

Iza zerknęła na niego, a wtedy ich oczy jak na komendę rozbłysły rozbawieniem, mimo że oboje zachowali na twarzach całkowitą powagę.

– Tak jest, szefie – skinęła głową, po czym zwróciła się do łysawego. – Czy podać dla pana wodę do espresso?

– Hmm – zawahał się pan Grzegorz. – Panie Michale, co mi pan radzi?

– Ja piję bez wody – odparł spokojnie Majk, znów spoglądając na Izę i wymieniając z nią kolejne pełne uśmiechu spojrzenie. – Ale zależy, czy lubi pan taką mocną kawę. Radziłbym w razie czego wziąć tę wodę, najwyżej pan z niej nie skorzysta.

– I tak zrobię – zgodził się łysawy, na co Iza skinęła głową i odeszła w stronę baru.

„Idiota” – myślała pod adresem Krawczyka, zleciwszy w kuchni przygotowanie porcji tiramisu, a Wiktorii zaparzenie kawy. – „Durnowaty głupek… Ja jako jego muza i dusza tego miejsca! Jasne… Jeszcze niech wygada się przed szefem, że chciał mnie stąd zabrać do siebie na etat, żebym musiała tłumaczyć się, dlaczego mu o tym nie wspomniałam… A w ogóle to przez tego osła nawet nie mogliśmy normalnie się przywitać!” – westchnęła z żalem. – „Mam nadzieję, że zje to swoje durne ciasteczko, wypije kawę i zaraz pójdą sobie w cholerę razem z tym łysym…”

Źródło: pixabay.com

 

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział XXXVI (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz