Anabella – Rozdział XXXVI (cz. 9)

– Bałem się, że uciekniesz mi, zanim zdążę dobiec – ciągnął Majk, odsuwając ją od siebie na odległość ramion i przyglądając jej się z uśmiechem. – Super wyglądasz, opaliłaś się elegancko, od razu widać, że skorzystałaś z urlopu. Jak się czujesz? – dodał ciszej, poufnie.

Iza łagodnym gestem wysunęła się z jego objęć, by wejść na wyższy stopień schodów.

– Rewelacyjnie – zapewniła go. – Dziękuję ci… Wypoczęłam i wyleniłam się po wszystkie czasy, siostra nie pozwalała mi nic robić, więc całymi dniami biegałam po dworze, zbierałam kwiatki… A przy tej okazji opanowałam wszystkie złe myśli – dodała, poważniejąc. – To mi bardzo dobrze zrobiło, dawno nie czułam się taka… spokojna.

– Widać to po tobie – przyznał Majk, ujmując jej obie dłonie w swoje i patrząc jej w oczy. – Taką masz wesołą, zdrową buzię, że aż miło popatrzeć. A powiedz mi… frajer nie odzywał się, nie widziałaś się z nim od tamtej pory?

– Nie – odparła cicho. – Ale to tym lepiej.

Stali teraz na stopniach schodów tak, że twarz wyższego od niej o kilkanaście centymetrów Majka znajdowała się dokładnie naprzeciwko jej twarzy. Oboje uśmiechali się do siebie jak dzieci, które w swobodny i niewymuszony sposób okazują sobie wzajemnie radość ze spotkania.

– Tym lepiej – powtórzył za nią Majk. – Trzeba cieszyć się z każdego lepszego czasu, zanim przyjdzie ten gorszy. Choć i na to znajdziemy jakąś radę, bo od czego mamy nasz tryb terapii, prawda? – dodał wesoło.

Pokiwała głową z uśmiechem.

– Ech… dobrze, że już wróciłaś, Izulka – odparł, puszczając jej dłonie. – Byłem dzisiaj uziemiony przez tego bęcwała, a mam do obgadania z tobą masę ważnych spraw…

– Wiem już od dziewczyn, że wrobiłeś mnie w zastępstwo za Basię – zauważyła beztrosko Iza. – Ale okej, ogarniam to powoli. Faktury i reszta dokumentów załatwione, powkładałam je już do klaserów, a te najważniejsze zeskanowałam i są na dysku.

– I wszystko wreszcie wraca do normy – uśmiechnął się Majk. – Dziękuję ci, Iza. Będzie jeszcze jedna ważna rzecz do omówienia – zaznaczył, poważniejąc. – Nasz dziadek.

– Właśnie! – podchwyciła żywo. – Byłam dzisiaj u niego i już wiem, o co chodzi… Fakt, będziemy musieli o nim bardzo poważnie porozmawiać.

– Porozmawiamy – skinął głową, schodząc jeszcze jeden schodek niżej. – Ale to już jutro. Teraz biegnij do domu, elfiku, i kładź się spać, nie chcę cię zatrzymywać i pozbawiać kolejnych minut odpoczynku. Antek jeszcze jest?

– Są z Chudym, już kończą, mieli zaraz zamykać.

– Dobrze – odparł z zadowoleniem.

Zszedł kolejny schodek w dół i zatrzymał się, przyglądając jej się z uśmiechem.

– A niech to, Iza… cholernie pusto tu było bez ciebie, wiesz? – pokręcił lekko głową. – Cieszę się, że wróciłaś.

– Dziękuję, Majk – uśmiechnęła się promiennie. – Ja też już za wami tęskniłam.

Po czym oboje pozdrowili się gestem dłoni i każde ruszyło po schodach w swoją stronę.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział XXXVI (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz