Anabella – Rozdział XXXVII (cz. 11)

Wpatrywała się z zachwytem w małą, uśpioną twarzyczkę, w ciemny puszek na delikatnej główce i w filigranowe paluszki, w których rozmiar chyba by nie uwierzyła, gdyby nie zobaczyła go na własne oczy. Podobnie jak w dniu, kiedy dostała smsa o narodzinach chłopca, do oczu spontanicznie napłynęły jej łzy wzruszenia.

– Kawał chłopa, nie? – odszepnął Majk, również wpatrzony z zafascynowaniem w śpiące dziecko. – Jakby przywalił taką piąchą, to nie ma zmiłuj, zbierasz, bracie, zęby z podłogi!

Iza i Lodzia parsknęły tłumionym śmiechem.

– Od razu mówiłem, że to urodzony twardziel – przyznał szeptem Pablo. – Podszkolimy go trochę, nabierze techniki i za parę lat dam go do ciebie na staż na stanowisku ochroniarza.

– Umowa stoi – zgodził się Majk. – Słyszysz, Iza? Poznaj naszego nowego pracownika. Edward Zabójcza Pięść.

Dziewczyny znowu prychnęły cichym śmiechem.

– Jest przecudowny – wyszeptała z zachwytem Iza. – Można by na niego patrzeć godzinami…

W tym momencie wszyscy aż podskoczyli, bowiem w kieszeni Majka rozdzwonił się telefon. Pablo rzucił mu mordercze spojrzenie.

– Szlag! – szepnął Majk, podnosząc dłoń w przepraszającym geście, po czym natychmiast wybiegł do przedpokoju i przymknął za sobą drzwi, by tam odebrać telefon. 

Iza, Lodzia i Pablo skupili teraz wzrok na dziecku, które w pierwszej chwili poruszyło się niespokojnie, jednak westchnąwszy tylko cichutko, dalej kontynuowało swój słodki sen.

– Ma frajer szczęście – mruknął Pablo. – Już go prawie zbudził.

– Spokojnie, kochanie – powiedziała łagodnie Lodzia, kładąc mu dłoń na ramieniu. – On i tak za jakieś pół godzinki zbudzi się na jedzenie. I wtedy może otworzy oczka… Będzie miał oczy jak tatuś, wiesz, Iza? – dodała z uśmiechem. – Teraz jeszcze dobrze tego nie widać, bo noworodki mają podobne oczka, ale ja to już wiem, rozpoznaję po takim brązowym poblasku, który widać czasami pod światło. I jestem przeszczęśliwa, bo bardzo marzyłam o tym, żeby miał bandziorkowe oczy…

Pablo uśmiechnął się, przytulił ją i ucałował we włosy.

– Dżinn jest przecież od tego, żeby spełniać marzenia swojej księżniczki – zauważył wesołym szeptem. – Jedno zadanie wykonane, teraz czeka na kolejne. Jakie oczka zamawiasz następnym razem, skarbie?

Lodzia spojrzała z rozbawieniem na Izę i obie parsknęły śmiechem.

– Zastanowię się nad tym, dżinnie – obiecała Pablowi, podnosząc głowę, by na chwilę podać mu usta. – Ale licz się z tym, że następne zadanie może być o wiele trudniejsze!

– Nie boję się żadnego wyzwania, gwiazdeczko – zapewnił ją z powagą Pablo.

Otworzyły się drzwi i do pokoju wrócił Majk, ze skonfundowaną miną chowając do kieszeni telefon.

– Obudziłem go? – zapytał z niepokojem, zaglądając do wózka.

– Na szczęście nie – odparła uspokajająco Iza. – Śpi smacznie dalej.

– Przepraszam, stary – westchnął Majk, zwracając się do Pabla. – Minuty spokoju nie dadzą, cholerni frajerzy, a ja zapomniałem wyciszyć ten nieszczęsny telefon. Ale już to zrobiłem i teraz będzie spokój.

– Wybaczam ci – oznajmił mu wspaniałomyślnie Pablo. – Popełniłeś karygodną zbrodnię, za którą należy się śmierć, ale udzielę ci prawa łaski w imię naszej wieloletniej przyjaźni. A teraz mówcie, czego się napijecie.

– Zwykłej wody, jestem dzisiaj za kółkiem – odpowiedział Majk.

– Ja też wody – dodała Iza, nie odrywając oczu od śpiącego niemowlęcia.

– Dla niej niegazowana – doprecyzował Majk. – A dla mnie poproszę z największymi bąbelkami, jakie tylko macie. Gorąco jest jak diabli…

– Jasne! – zaśmiała się Lodzia, kierując się do kuchni. – Chodź, bandziorku, pomożesz mi trochę, sama się z tym wszystkim nie zabiorę. Podamy im do tego te ciasteczka z wiśniami, które piekła ciocia. Ty pewnie weźmiesz sobie piwo?

– Nie, skarbie, sam nie będę pił – pokręcił głową Pablo, posłusznie zmierzając za nią w stronę wyjścia z pokoju. – Napiję się z Majkiem tej wody z bąbelkami…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XXXVII (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz