Anabella – Rozdział XXXVII (cz. 6)

– Wyszło na to, że jestem głupia i tyle – podsumowała smutno Agnieszka. – Zostałam życiowym bankrutem. Pamiętasz, jak zawsze ci mówiłam, że chciałabym wyrwać się z Korytkowa, zrobić błyskotliwą karierę zawodową, zarabiać porządną kasę, ustawić się i wreszcie pomóc finansowo rodzicom… No to im pomogłam! – prychnęła drwiąco. – Zwaliłam im się z powrotem na głowę, przegrana, spłukana i z nie wiadomo czyim dzieckiem w brzuchu. Mama i tata nic nie wiedzieli o Rafale… A ja żałuję teraz, że nie wzięłam od niego tych pieniędzy, które dawał mi na zabieg.

– Aga… opanuj się – wyszeptała bezradnie Iza.

– No przecież i tak bym tego nie zrobiła – pokręciła głową Agnieszka. – Ale przynajmniej miałabym teraz za co żyć przez parę miesięcy. Nie wiem, ile jeszcze głupot zrobię w tym parszywym życiu, ale znając siebie, mogę się założyć, że to nie jest ostatnia.

– Właśnie powinnaś postarać się, żeby to była już ostatnia – podchwyciła stanowczo Iza. – Wyobrażam sobie, jak ci ciężko, ale obiektywnie mogło być przecież dużo gorzej. Karierę jeszcze zdążysz zrobić, spokojnie, odchowasz dziecko, skończysz ten ostatni semestr studiów i wszystko się ułoży. A co do bieżących finansów… Za dwa tygodnie zaczynasz pracę u Meli. Poproszę ją, żeby zrobiła tak, jak w pierwszym miesiącu pracy zrobił mój szef… mądry człowiek… to znaczy żeby wypłaciła ci pięćdziesiąt procent z góry, wiesz, tak na rozruch. Może to nie będą duże pieniądze, ale na początek ci wystarczy. Powoli nazbierasz sobie na wyprawkę dla maluszka, a jak już się urodzi, ścigniesz tego twojego Rafała o alimenty…

– No co ty! – wystraszyła się natychmiast Agnieszka. – Nawet nie żartuj… On by mnie zabił! Teraz nie wie, gdzie jestem, nie zna mojego adresu, na szczęście nie zdążyłam dokładnie mu wyjaśnić, gdzie mieszkam… I zresztą nie chcę go już o nic więcej prosić. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego!

– Spokojnie, Aga – zatrzymała ją Iza. – Bez zbędnych emocji. Ty to ty, a dziecko to dziecko. Ono nie powstało samo z siebie, tylko ma ojca, którego trzeba nauczyć odpowiedzialności za swoje wyczyny. I zrobimy to, zobaczysz. Ja ci w tym pomogę.

– Ty? – zdumiała się Agnieszka. – Niby w jaki sposób?

– Po prostu dowiem się dokładnie, jak to zrobić krok po kroku – odparła spokojnie Iza. – I to najlepiej tak, żebyś nie musiała oglądać przy tym Rafała ani podawać mu swojego adresu. Tam pewnie trzeba będzie załatwić całą masę innych dokumentów, zwłaszcza jakiś wniosek o ustalenie ojcostwa, bo on pewnie wyprze się dziecka i nie będzie chciał go uznać…

– Na sto procent – mruknęła Agnieszka. – I ja nawet nie chcę, żeby je uznawał. Nie chcę, żeby mi się w cokolwiek wtrącał…

– No właśnie – podjęła Iza. – Więc trzeba będzie załatwić to jakoś tak, żebyś nie musiała się z nim kontaktować, ale żeby został zmuszony przez sąd do łożenia na utrzymanie dziecka. Trudno, Aga, honor honorem, ale będziesz miała na utrzymaniu małego człowieka, którego trzeba będzie nakarmić, ubrać, posłać do szkoły… Dlaczego masz harować na to sama, a szanowny tatuś ma mieć święty spokój? Nie możesz zrobić kolejnej głupoty. Dlatego posłuchaj. Mam w Lublinie bliską koleżankę… właściwie przyjaciółkę – uśmiechnęła się leciutko. – Ona zresztą też dopiero co urodziła synka, dosłownie kilka dni temu. Jej mąż jest prawnikiem, bardzo dobrym adwokatem z dużym doświadczeniem. Porozmawiam z nimi przy jakiejś okazji i dopytam go, jak najkorzystniej rozwiązać taką sprawę jak twoja. Mamy czas, bo z tego, co wiem, dziecko i tak najpierw musi się urodzić…

– Dzięki, Iza – westchnęła Agnieszka, przeciągając dłonią po bladym czole. – Zrobię, co powiesz, wykonam wszystko w ciemno. Tyle że mnie nie stać na adwokata…

– Przestań, no co ty, ja już to załatwię po mojemu – zapewniła ją Iza. – On przecież nie będzie prowadził ci tej sprawy, tylko dopytamy go, co i jak, doradzi nam po przyjacielsku jakieś rozwiązanie, a resztę załatwisz sama. Podejrzewam, że to nie jest nic skomplikowanego, takie postępowania są w każdym sądzie na porządku dziennym.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział XXXVII (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz