Anabella – Rozdział XXXVIII (cz. 3)

Kiedy po podaniu deseru Iza wyszła z dziewczynami na salę, by pozbierać odłożone przez gości talerze i przyjąć zamówienia na dodatkową kawę lub herbatę, niektórzy z zaproszonych żegnali się już z gospodarzem i powoli opuszczali lokal. Wśród nich był również Pablo, który zmierzał już do wyjścia, ale zauważywszy idącą akurat w jego kierunku Izę, zawrócił i podszedł do niej z uśmiechem.

– Iza, ja już lecę, pozdrów ode mnie Majka i powiedz mu, że raut pierwsza klasa – powiedział, schylając się do niej. – Gratulacje dla was wszystkich, pełny profesjonalizm.

– Dzięki! – uśmiechnęła się Iza. – Przekażę mu, oczywiście. Może zresztą sam jeszcze gdzieś go tu spotkasz?

– Obawiam się, że nie – pokręcił głową, rozglądając się kontrolnie dookoła. – Gdzieś wsiąkł, a ja już biegnę, muszę pomóc gwiazdeczce wykąpać młodego i…

– Panie Pawle, pan już wychodzi? – przerwała mu asystentka Krawczyka, która podeszła właśnie do nich z głębi sali.

– Tak, pani Ewelino – potwierdził uprzejmie Pablo, wyprostowując się i przybierając oficjalny wyraz twarzy. – Jestem zobligowany obowiązkami rodzinnymi. Pani wybaczy, że nie pożegnałem się z panią, ale akurat odeszła pani od stolika… Więc nadrobię to teraz. Było mi bardzo miło – dodał z ukłonem, wyciągając do niej dłoń.

– Ach, nie! – zawołała Ewelina, cofając swoją za plecy żartobliwym gestem. – Nie będziemy się jeszcze żegnać! Co za zbieg okoliczności, ja akurat też miałam już wychodzić… Będzie pan może jechał samochodem?

– Tak – skinął głową Pablo.

– Czy byłoby wielkim nietaktem z mojej strony, gdybym poprosiła pana o odwiezienie mnie do domu? – zapytała przymilnie. – To długo nie potrwa, mieszkam niedaleko, a musiałabym czekać na taksówkę…

– Ależ oczywiście – skłonił się uprzejmie Pablo. – To dla mnie przyjemność.

– Chyba nie aż taka jak dla mnie – zauważyła znacząco Ewelina, kładąc mu na chwilę dłoń na ramieniu. – Tak czy inaczej bardzo panu dziękuję.

– Nie ma za co – odpowiedział grzecznie Pablo i uśmiechnąwszy się na pożegnanie do Izy, wskazał Ewelinie gestem dłoni, by poszła przed nim.

Po chwili oboje opuścili salę, podobnie jak kilka innych osób, a kolejni goście również powoli podnosili się od stolików i żegnali się ze swymi rozmówcami. Kelnerki na bieżąco sprzątały poopuszczane stoliki, by dostarczyć jak najszybciej wkład na pierwszą turę pracy zmywarek. Iza podeszła, by zebrać naczynia ze stolika Krawczyka, który odszedł już od niego i wraz ze swoją towarzyszką stanął nieopodal, żegnając zbierających się do wyjścia gości.

– Pani Izo – zaczepił ją ściszonym głosem, kiedy przechodziła obok niego z tacą brudnych pucharków po lodach. – Pozwoli pani, że zamienię z panią słówko na osobności, jak już trochę się przerzedzi, dobrze?

– Oczywiście – skinęła głową, uśmiechając się do niego uprzejmie, choć wizja konieczności rozmawiania z nim na osobności zmroziła ją w środku jak lód.

„Czego znowu chce ten świr?” – myślała, idąc z naczyniami do kuchni. – „A już miałam go docenić, że dzisiaj przez cały wieczór zachowywał się normalnie…”

Kiedy większość gości opuściła salę, Krawczyk powiedział coś cicho do swojej towarzyszki, ta zaś otworzyła trzymaną na ramieniu torebkę i wyjęła stamtąd niewielki przedmiot w formie kwadratowego pudełka opakowanego w lśniący biały papier. Krawczyk wziął przedmiot z jej rąk i zamieniwszy z nią jeszcze kilka słów, ruchem ręki przywołał do siebie krążącą między stolikami Izę.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział XXXVIII (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz