Browse Category

Powieść

Anabella – Rozdział XLI (cz. 9)

Jednak aby Marta mogła to zrozumieć i rozpocząć uzdrowieńczy proces, potrzebowała przykładu. I to musiał być jej własny przykład – jej, Izy, nikogo innego. Tylko o sobie mogła opowiedzieć w sposób wiarygodny, tylko o sobie zresztą miała prawo mówić… Tamtym razem przemilczała to przed Martą z obawy, by rzecz nie dotarła do Michała. Lecz dziś to nie było już takie ważne… dziś był czas na odkrycie kart! Keep Reading

Anabella – Rozdział XLI (cz. 7)

Marta czekała już na nią pod Bramą Krakowską – Iza z daleka dostrzegła jej skuloną sylwetkę, w której nawet z dużej odległości można było odczytać głębokie cierpienie. Instynktownie przyspieszyła kroku, a doszedłszy do niej, bez słowa ogarnęła ją ramionami i przytuliła. Blada jak widmo twarz dziewczyny była cała mokra od łez. Keep Reading

Anabella – Rozdział XLI (cz. 6)

„Zaniosę Szczepciowi tę zupę jutro rano” – myślała Iza, zmierzając do domu po zakończonej sobotniej zmianie w Anabelli. – „Ależ gęsto się zrobiło, nie wiem, jak ja się z tym wszystkim wyrobię. Teraz najważniejsze, żeby udało się pomóc Martusi. O mnie mniejsza… już mi zresztą lepiej.” Keep Reading