Browse Category

Powieść

Anabella – Rozdział X (cz. 10)

– Panie Szczepciu, nie można tak się upierać – pokręciła głową Iza, nalewając wody do szklanki i stawiając ją przed staruszkiem wraz z przygotowaną wcześniej wieczorną dawką lekarstw. – Ja wiem, że leki doraźnie pomagają, ale jednak coraz częściej ma pan w nocy te duszności, trzeba by sprawdzić, co to jest. Keep Reading

Anabella – Rozdział X (cz. 9)

Lekki śnieżek figlował w powietrzu, pobłyskując w pomarańczowym świetle ulicznych latarni i opadając na pokryty miękkim puchem chodnik. Zmierzająca w stronę ulicy Bernardyńskiej Iza z przyjemnością przypatrywała się migoczącym, roziskrzonym płatkom, które tańczyły w smugach światła niczym rój owadów. Keep Reading

Anabella – Rozdział X (cz. 6)

„Niestety, nie mogę się tak łudzić” – myślała smutno, zmierzając do domu pustą ulicą skąpaną w rozproszonym świetle latarni sodowych, które oświetlały na pomarańczowo ośnieżony chodnik. – „On ma już teraz swoje życie, w którym nie ma dla mnie miejsca. Keep Reading