Browse Category

Powieść

Anabella – Rozdział LXVII (cz. 4)

Zajęta żywą rozmową grupka nie zwróciła uwagi na to, że po drugiej stronie holu, przy wejściu w przeciwległy korytarz, przystanęło dwóch studentów, którzy od kilku minut z poważnymi minami obserwowali rozgadane towarzystwo, dyskutując między sobą i jakby o coś się kłócąc. Jednym z nich był wysoki szatyn ubrany w czarną koszulkę polo, zaś drugim błękitnooki blondyn z lśniącą czupryną opadającą mu na czoło, mający na sobie rozpiętą pod szyją elegancką koszulę w kolorze morelowego beżu. Keep Reading

Anabella – Rozdział LXVII (cz. 2)

Kiedy wyszła z kamienicy i wspięła się chodnikiem w górę Bernardyńskiej, kierując się w stronę centrum miasta, jak zwykle wyrosła przed nią ogromna bryła kościoła Nawrócenia Świętego Pawła, której tylna, pozbawiona okien ściana monumentalnie górowała nad ulicą. W ostatnich tygodniach Iza zachodziła tam dosyć często, by pomodlić się za duszę pana Szczepana, a przy okazji również za innych drogich zmarłych, nie zapominając o pani Ziucie. Keep Reading

Anabella – Rozdział LXVII (cz. 1)

„I to by było na tyle” – pomyślała z satysfakcją Iza, zawiązując worek na śmieci, do którego właśnie wsypała ostatnią szufelkę pyłu zmiecionego z podłogi w łazience. – Linoleum zdarte, ściany umyte, następny etap to będzie wywalić tę starą umywalkę i wannę… no, ale z tym to już sama sobie nie poradzę. Zresztą to jeszcze nie teraz, przez cały remont gdzieś przecież trzeba będzie wylewać brudną wodę…” Keep Reading

Anabella – Rozdział LXVI (cz. 15)

– Myślałem bardziej o sobie – odparł łagodnie Majk. – Ty nie popełniłaś żadnego błędu, Izula. Jestem pod wrażeniem, jak wspaniale zawiadujesz papierami, jesteś w tym moją wielką pomocą… we wszystkim zresztą. To ja zawaliłem sprawę, podszedłem do tego zbyt luźno, chociaż niby wiedziałem, że na typa trzeba teraz bardzo uważać. Ale cóż, zdarza się, nie będziemy płakać nad rozlanym mlekiem. Tym bardziej że problem z Krawczykiem jest o wiele szerszy niż te drobne psikusy, które robi nam w firmie. Keep Reading