Lodzia Makówkówna – Rozdział XXV (cz. 1)

– Wody, gwiazdeczko? – zagadnął Pablo, odkręcając butelkę.

Nalał wody do szklanki Lodzi, którą ta chętnie podstawiła, po czym napełnił również swoją i odstawił butelkę na środek stołu.

– Nie pijesz piwa? – zdziwiła się.

– Nie, kochanie – odparł spokojnie. – Nie podpisałaś mi na to glejtu, zresztą nie mam dzisiaj ochoty na picie. Wychylę za twoje zdrowie lampkę wina do tortu i tyle.

– To może i ja bym skosztowała tego wina? – zastanowiła się.

– Jak sobie życzysz, skarbie – skinął głową. – Musimy tylko znaleźć dla ciebie odpowiednie naczynie, żebyś niechcący nie przeholowała. Zapytam zaraz Majka, czy ma pod ręką jakiś naparstek, a jeśli nie, to w ostateczności możemy wykorzystać zakrętkę od butelki po wodzie mineralnej…

– Oprychu! – roześmiała się Lodzia. – Gdyby być sprawiedliwym, to tobie nie przysługiwałaby nawet taka zakrętka!

Muzyka grała już od ponad pół godziny, studenckie towarzystwo całą chmarą opuściło stoliki i tłoczyło się na parkiecie, wyginając się w rytm szybkiego rock’n’rolla. Pablo obserwował ich przez jakiś czas w milczeniu, po czym pochylił się lekko do Lodzi i spojrzał na nią znacząco.

– Chciałabyś potańczyć, Lea?

Podniosła głowę i wyprostowała się posłusznie na krześle.

– Chętnie, bandziorku. Tylko widzisz… mam dzisiaj taką długą i ciężką sukienkę, że z rock’n’rolla chyba nic nam nie wyjdzie.

– Więc zatańczymy coś innego – uśmiechnął się.

– To znaczy?

– Co byś powiedziała na walca?

Lodzia spojrzała na niego zdziwiona. W jej pamięci natychmiast mignęły niezapomniane kadry ze studniówki, lekki, taneczny lot po parkiecie w ramionach bandziora i hipnotyzujący blask jego oczu…

– Na walca? – powtórzyła powoli. – Byłabym zachwycona, ale to chyba nie ten kontekst, Pablo. Tu przecież nie tańczy się takich rzeczy.

– To żaden problem – zapewnił ją swobodnie. – Znam z widzenia właściciela lokalu, zaraz to z nim załatwię… Majk! – rzucił do kumpla, który właśnie wrócił do stołu z głębin półmrocznej, rozświetlonej migającymi światełkami sali.

Majk podszedł, stanął za ich krzesłami i pochylił się nad nimi z uśmiechem.

– Czego dusze pragną? Dzisiaj dla was wszystko oprócz whisky. Na to masz bezwzględny szlaban, frajerze.

– Nie wypowiadaj przy mnie tego słowa – skrzywił się Pablo. – Chodzi o co innego. Moja gwiazdeczka ma życzenie muzyczne.

– Pablo, daj spokój, nie wygłupiaj się – zaniepokoiła się Lodzia, chwytając go szybko za ramię. – Przecież to knajpa, klub nocny, pełno ludzi, studenci chcą sobie potańczyć przy normalnej muzyce… Nie jesteśmy na balu.

– Nie ma sprawy, stary, co zamawiacie? – zainteresował się Majk.

– Walca – oznajmił Pablo, a jego oczy błysnęły w półmroku.

Majk zaniemówił na chwilę. Przez jego twarz jak błyskawica przebiegło dziwne światło… jednak natychmiast zgasło.

– Walca? – powtórzył, odzyskując głos.

– Nie słuchaj go, Majk – zaprotestowała szybko Lodzia, odwracając się do niego na krześle. – Żadnego walca, puść nam po prostu coś niezbyt szybkiego, bo przy rock’n’rollu ja się będę strasznie plątać w tej sukience…

– Eeeee nie! – zawołał Majk, nagle olśniony pomysłem. – Zamówienie to zamówienie! Dzisiaj solenizanci rządzą!

Klepnął Pabla po ramieniu i klasnął kilka razy w ręce. Siedzący przy stole goście przerwali rozmowę i spojrzeli na niego wyczekująco.

– No, kochani! – oznajmił uroczystym tonem Majk. – Mamy dla was niespodziankę! Będzie część artystyczna!

– Ooooo! – roześmiało się towarzystwo.

– Czyżby Pablo zamówił kankana ze striptizem? – zainteresował się Jacek.

– Chciałbyś, świntuchu! – mruknęła Ewa.

– Albo pokaz tańca brzucha – dodał Kajtek.

– Chyba męskiego – dogryzła mu Dominika. – I tłustego. Nadawałbyś się do tego idealnie.

– Wiem, kochanie – uśmiechnął się Kajtek. – Ja w ogóle jestem idealny.

– No to na co czekasz? – prychnęła z politowaniem. – Wyskakuj z bebechem na arenę i pokaż swoje możliwości! Sama jestem ciekawa.

– To co, Majk, będziesz stepował na stole? – zażartowała Justyna.

– Ja? – popukał się po głowie Majk. – Niby dlaczego ja? To solenizanci odstawią wam pokazówkę!

– Pablo, będziesz stepował? – zaśmiała się Dominika.

– W stepowaniu akurat nie jestem za mocny – odparł Pablo z udawanym zakłopotaniem.

– E, ja myślę, że Pablo odwali raczej pokazową mowę sądową. To będzie wariacja na temat Dlaczego oskarżony miał prawo pić whisky? – zakpił Piotrek.

Wszyscy wybuchli śmiechem.

– A Lodzia wyrecytuje jakiś wierszyk! – dodał Jacek. – Albo zaśpiewa Wlazł kotek na płotek!

– No, proszę nie dokuczać Lodzi! – zawołała Anita. – Majk, nie trzymaj nas tyle w napięciu, mów, co macie w programie!

– Nie zgadniecie – uśmiechnął się Majk. – Nasi solenizanci zatańczą walca!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Prolog (1) (2) (3)

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Dalsze części:

Rozdział XXV (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)


Dodaj komentarz