Lodzia Makówkówna – Rozdział XXXII (cz. 16)

Mała Lenka z radością wzięła kwiaty z rąk Lodzi, mamrocząc pod noskiem nieśmiałe „dziękuję”, po czym podniosła głowę i spojrzała nieco odważniej na Pabla.

– On jest czarodziejem? – zapytała cicho.

– O tak! – pokiwała głową Lodzia. – Potrafi świetnie czarować. Ale oprócz tego jest jeszcze kimś innym, ważniejszym… Zresztą sama go o to zapytaj.

– Kim ty jesteś? – zapytała nieśmiało Lenka, patrząc na Pabla szeroko otwartymi oczami.

– Zgadnij, maleńka – uśmiechnął się. – Podpowiem ci. Jestem wielkim szczęściarzem… kimś, komu Roszpunka pozwoliła wejść do swojej wieży i zostać w niej na całe życie.

– Ach, wiem! – zawołała w natchnieniu. – Jesteś jej księciem!

– Blisko – odparł poważnym tonem. – Jestem nawet kimś więcej. Jestem jej Rycerzem.

– Ach! – szepnęła zafascynowana Lenka, jednak po chwili na jej dziecięcej buzi pojawił się wyraz zastanowienia. – Ale w czym rycerz jest lepszy od księcia? – zapytała podejrzliwie.

Pablo uśmiechnął się, przykucnął przed małą tak, by znaleźć się na wysokości jej twarzy i spojrzał jej prosto w oczy.

– Książę to straszny nudziarz i leń – wyjaśnił jej, na co Lodzia i matka dziewczynki wymieniły rozbawione spojrzenia. – Sama pomyśl, co robi taki książę? Stroi się tylko, urządza bale, jeździ sobie na białym rumaku i czeka, aż służba zrobi za niego robotę. Myśli, że wszystko należy mu się za darmo i bez wysiłku. A Rycerz to co innego… Jest człowiekiem czynu, musi ciągle walczyć o swoją damę, chronić ją przed niebezpieczeństwem, bić się z różnymi smokami i pokonywać tysiące przeszkód, żeby na nią zasłużyć.

Przekonana tą argumentacją dziewczynka pokiwała głową, popatrzyła na Lodzię, która uśmiechnęła się do niej promiennie, po czym zerknęła na trzymane w ręce kwiaty i znów przeniosła wzrok na Pabla.

– I musi dawać jej zaczarowane kwiatki? – zapytała dla pewności.

– Oczywiście – skinął głową z powagą. – To dla niego nie tylko obowiązek, ale też wielki zaszczyt i przyjemność.

– No to będziesz musiał wyczarować dla Roszpunki nowe kwiatki – oznajmiła mu z zadziorną minką, chowając bukiet za plecy w zazdrosnym geście. – Bo te już są moje!

– Jasna sprawa! – roześmiał się Pablo. – Nie martw się, wyczaruję dla Roszpunki jeszcze bardzo dużo kwiatów. A te, które podarowała ci dzisiaj, naprawdę przynoszą szczęście – dodał, zniżając głos. – Wiesz, dlaczego tak jest?

– Dlaczego? – zapytała dziewczynka, wstrzymując oddech.

– Bo wszystko, czego dotknie moja Roszpunka, przynosi szczęście – odparł Pablo, spoglądając do góry na Lodzię oczami pełnymi światła. – Ona ci się do tego nie przyznała, ale umie czarować o wiele lepiej niż ja. Zaczarowała nawet mnie… to ona zrobiła ze mnie prawdziwego Rycerza. Dlatego zachowaj sobie te kwiatki, niech mama zasuszy ci jeden w twojej ulubionej książce z bajkami i jeśli kiedyś będzie ci smutno, wyjmij go sobie i pomyśl o Roszpunce z pięknym, długim warkoczem, którą dzisiaj spotkałaś naprawdę. Zobaczysz, że kiedy sobie o niej przypomnisz, od razu zrobi ci się weselej.

– Dobrze – pokiwała głową dziewczynka z przejętą minką.

– Ale żeby czary zadziałały, Roszpunka stawia jeden warunek – dodał tajemniczo Pablo, podnosząc w górę palec.

– Jaki? – zaciekawiła się Lenka.

– Musisz słuchać mamy, starać się być grzeczna i nigdy nie płakać u pana doktora – odpowiedział, zerkając porozumiewawczo na matkę dziewczynki. – Rozumiemy się?

Mała pokiwała głową z powagą.

– Będę grzeczna, Rycerzu – obiecała.

– Świetnie – uśmiechnął się Pablo, mrugnął do niej wesoło, podniósł się i wyprostował.

Matka podeszła do niej i łagodnym gestem wzięła ją za rękę.

– Dziękuję państwu – powiedziała z uśmiechem. – Mam nadzieję, że i państwu nie zabraknie tego szczęścia, które Lenka dostała w kwiatach od Roszpunki.

– Postaramy się wyczarować go jak najwięcej – zapewnił ją Pablo, spoglądając z czułością na Lodzię, która pochyliła się lekko i pogładziła dziewczynkę po włosach.

– Do widzenia, kochanie – uśmiechnęła się, a jej modre oczy zajaśniały znów iście baśniowym blaskiem. – Może jeszcze kiedyś spotkamy się przypadkowo, a wtedy zapytam twoją mamę, czy byłaś grzeczna i czy ładnie wyleczyłaś chore serduszko. Pamiętaj, co powiedział ci mój Rycerz. Czary mogą zadziałać tylko wtedy, gdy spełni się trudne warunki… bo nawet w bajkach niczego naprawdę fajnego nie dostaje się za darmo!

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Prolog (1) (2) (3)

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz