Anabella – Rozdział LX (cz. 7)

– Czyli chcesz skłonić mnie do tego, żebym złamał najważniejszą zasadę mojej polityki kadrowej? – zapytał w końcu. – I żebym zrobił sobie z gęby cholewę? Jasno powiedziałem Karolinie, że jeśli zdecyduje się zerwać umowę, nie będzie już miała czego tutaj szukać. Keep Reading

Anabella – Rozdział LX (cz. 6)

Okupująca stoliki przy drzwiach liczna grupa stałych klientów Anabelli gromką owacją powitała wchodzącego na salę szefa lokalu, który, rozpinając sobie kurtkę i ściągając czapkę, z policzkami jeszcze zaczerwienionymi od mrozu, odwzajemnił im pozdrowienie i uścisnąwszy na powitanie kilka dłoni, ruszył w stronę baru. Keep Reading

Anabella – Rozdział LX (cz. 5)

– Ale ja muszę spróbować, Iza – ciągnęła złamanym, żałosnym głosem Karolina, chwytając ją nagle za rękę i ściskając błagalnie. – Chociaż spróbować! Bardzo mi na tym zależy. I chcę cię prosić, żebyś mi pomogła… żebyś wstawiła się za mną u szefa. Keep Reading

Anabella – Rozdział LX (cz. 4)

Karolina pokiwała głową i podążyła za nią na zaplecze, po drodze rozpinając sobie kurtkę. Iza zauważyła przy tym, ze dziewczyna co chwila nabiera głęboko powietrza w płuca i wydycha je mocno, co w jej przypadku było sygnałem ogromnego stresu. Dochodząc do gabinetu szefa, Iza w marszu wyciągnęła rękę, by sięgnąć do klamki, lecz nim zdążyła jej dotknąć, drzwi otworzyły się same i z pomieszczenia wyszedł Antek niosący oburącz laptopa ze zwiniętym na wierzchu kablem do zasilania. Keep Reading