Anabella – Rozdział LXVII (cz. 5)

Znów zapadła dość niezręczna cisza, bowiem zarówno romaniści, jak i Daniel doskonale znali sprawę Radka i Marty. Wyczuwając w zachowaniu Marty dyskretną niechęć i niezadowolenie oraz nie rozumiejąc, czego Radek może jeszcze szukać w jej towarzystwie, milczeli zachowawczo, by nie popełnić jakiejś niepotrzebnej gafy. Keep Reading

Anabella – Rozdział LXVII (cz. 4)

Zajęta żywą rozmową grupka nie zwróciła uwagi na to, że po drugiej stronie holu, przy wejściu w przeciwległy korytarz, przystanęło dwóch studentów, którzy od kilku minut z poważnymi minami obserwowali rozgadane towarzystwo, dyskutując między sobą i jakby o coś się kłócąc. Jednym z nich był wysoki szatyn ubrany w czarną koszulkę polo, zaś drugim błękitnooki blondyn z lśniącą czupryną opadającą mu na czoło, mający na sobie rozpiętą pod szyją elegancką koszulę w kolorze morelowego beżu. Keep Reading

Anabella – Rozdział LXVII (cz. 2)

Kiedy wyszła z kamienicy i wspięła się chodnikiem w górę Bernardyńskiej, kierując się w stronę centrum miasta, jak zwykle wyrosła przed nią ogromna bryła kościoła Nawrócenia Świętego Pawła, której tylna, pozbawiona okien ściana monumentalnie górowała nad ulicą. W ostatnich tygodniach Iza zachodziła tam dosyć często, by pomodlić się za duszę pana Szczepana, a przy okazji również za innych drogich zmarłych, nie zapominając o pani Ziucie. Keep Reading