Anabella – Rozdział XXXI (cz. 10)

Michał milczał przez dłuższą chwilę, jakby go zatkało albo jakby analizował w głowie otrzymane informacje.

– No to powiem ci, że niebanalnie mnie zażyłaś, Iza – powiedział w końcu, a w jego głosie obok zdziwienia zabrzmiał dyskretny ton satysfakcji. – Taka ekstra dziewczyna… i żeby tak… hmm… No, ale dobra – ocknął się i uśmiechnął się do niej. – Będziemy w stałym kontakcie, tak jak powiedziałem. Keep Reading

Anabella – Rozdział XXXI (cz. 9)

Jego twarz rozmazywała się teraz przed jej oczami, jego głos dobiegał do jej uszu przytłumiony i jakby pulsujący… Znajdowała się w stanie upojenia, jak po alkoholu. Dotyk jego dłoni, blask jego oczu, dźwięk jego głosu… wszystko to zlewało się w jedno synestetyczne uczucie nieziemskiego szczęścia i rozkoszy. Keep Reading

Anabella – Rozdział XXXI (cz. 8)

– Słuchaj, Iza, mam dzisiaj diabelnie mało czasu – powiedział przepraszającym tonem Michał, przyglądając jej się jednocześnie z ognikiem zafascynowania w oczach. – Spadło mi na głowę milion spraw i muszę pozałatwiać je przed wyjazdem, bo nie wiem, kiedy uda mi się znowu przyjechać do Lublina. Może dopiero na sesję i obronę… Keep Reading

Anabella – Rozdział XXXI (cz. 7)

Ciepły majowy wieczór tuż po wiosennej burzy pachniał świeżością, a promienie chylącego się już ku zachodowi słońca odbijały się złotym poblaskiem w kałużach i na mokrych jeszcze chodnikach. Podobnie jak dwa miesiące wcześniej, w Dzień Wiosny, uwagę wielu przechodzących deptakiem ludzi zwracała idąca szybko szatynka w wieku studenckim, ubrana dziś w pomarańczowo-brązową sukienkę i szpilki, z długimi, rozpuszczonymi włosami i niewielką torebką na ramieniu. Keep Reading